czwartek, 28 kwietnia 2011

tramwajem po wodzie

Jazda tramwajem po Wiśle jest raczej niemożliwa, ale już od najbliższej soboty rusza sezon Krakowskiego Tramwaju Wodnego. Będzie nim można popłynąć od Galerii Kazimierz do ulicy Flisackiej i dalej do klasztoru w Tyńcu. Wzdłuż trasy rozlokowane jest osiem przystanków na których znajdziemy rozkład kursującego tramwaju, dla małej pętli miejskiej będzie to co 15 - 20 minut, a dla drogi do Tyńca co 2 godziny.
Więcej informacji na stronie tramwaju wodnego: www.ktw.krakow.pl

Dla takich widoków jak poniżej warto się z wydatkować i popłynąć choć raz by zobaczyć Kraków z poziomu środka Wisły.









wtorek, 26 kwietnia 2011

Stalownik

U podnóży Magurki w jednej z dolin w końcu lat 60-tych powstało najnowsze jak na owe czasy sanatorium hutnicze w Polsce, gdzie leczono gruźlicę - Stalownik. Z początkiem lat 70- tych przekształcono je w szpital w którym znajdowało się w nim kilka oddziałów i centralny blok operacyjny na najwyższym piętrze, łączna liczba łóżek przekraczała 320. W jego budowie nie szczędzono środków i zastosowano nowatorskie rozwiązania jak na tamten okres, wodne ogrzewanie podłogowe czy mechanizm mający obracać cały budynek (!) frontem do słońca (ostatecznie mechanizm zalano betonem ze względu na niestabilność gruntów podczas ruchu budynku). Oddany do użytku w 1968 roku, w czasach zimnej wojny miał stanowić zaplecze szpitalne dla Śląska na wypadek wojny nuklearnej.
Jednak wraz z biegiem czasu i brakiem pieniędzy szpital popadał w ruinę. Budowany nowy szpital pod Szyndzielnią po ukończeniu i oddaniu w 1997 roku przejął wszystkie oddziały ze Stalownika co przyczyniło się do jego zamknięcia w 2001 roku. Brak pieniędzy i pomysłu na wykorzystanie budynku sprawiło że budynek w krótkim czasie zaczęto szabrować. Władze Wojewódzkie do których należał cały teren sprzedał go zaledwie za 2 miliony złotych (za bezcen) tajemniczemu biznesmenowi z Podhala. Ten bez żadnej zgody i zabezpieczenia rozpoczął grabieżczą rozbiórkę usuwając okna i całe wnętrza, pozostawiając szkieletor z antenami nadawczymi.
Na tajemniczym właścicielu wg. mediów lokalnych ciążą zarzuty prokuratorskie, a zgodnie z plotkami mieszkańców zdemontował to na czym mógł zarobić i czerpie ciągle zyski z obecnych na dachu szkieletora anten nadawczych.
Budynek jest ogólnie niezabezpieczony, z uzyskanej wiedzy dostępu na wyższe kondygnacje budynku strzeże czujka alarmowa i krata, która jak wyczytałem można obejść.
Żal tylko pozostaje że to co tak dużym nakładem finansowym i pracy zostało tak szybko zniszczone decyzjami jednego człowieka i bezczynnością lokalnych urzędników. Zobaczcie co pozostało po dawnym szpitalu wojewódzkim "Stalownik".


Tak dawniej wyglądał Stalownik na pocztowce z Bielska (http://fotopolska.eu/14490,foto.html)
 Teraz wygląda tak:
 Wjazd na teren dawnego szpitala, tuż za portiernią znajdowała się kotłownia, kuchnia i pralnia















Informacja o tym że teren jest prywatny i że jest chroniony jest niewidoczny dla wchodzących, na teren niezabezpieczonego obiektu. Tabliczka w stanie pozostałych tabliczek z okresu szpitala i wisi około 3 metry nad ziemią. Co sprawia że wg mnie teren jest w ogóle niezabezpieczony (nieoznaczony).



Zapewne to nie ostatnia wzmianka o "Stalowniku" u mnie na blogu.

niedziela, 24 kwietnia 2011

Święta, świeta i po...

Pomimo iż według kościoła i wszystkich wiernych święta wielkanocne są okresem radości, to ja bardziej ciesze się że kończą się tak szybko jak się zaczęły. Mam nadzieje że to nie grzech, ale ogólnie w dzisiejszych czasach świąt już się nie czuje, można je przeżywać głęboko, ale nie żyje się nimi. Wszystko co kiedyś trzeba było zdobyć i było tylko na święta, teraz jest codziennością, no może poza ilością. Ale i tak nie jem tyle bo potem człowiek żałuje za swój grzech obżarstwa i musi dużo się napocić aby powrócić do dawnej postaci.
Jednak święta wielkanocne to tak zwane triduum paschalne w kościele, już od czwartku rozpoczynają się uroczystości. Jak co roku na kościelne uroczystości jeżdżę do Mikuszowic Krakowskich, jednej z dzielnic Bielska- Białej. Drewniany kościółek, kazanie zmuszające do pomyślenia i cała atmosfera sprawia że można poczuć choć wspomnienie dawnych świąt.
Zobaczcie na kilku zdjęciach ciemnicę, Boży grób, świecenie pokarmów oraz poświecenie ognia i wody podczas uroczystości zmartwychwstania.









 


piątek, 22 kwietnia 2011

Sanatorium

Dziś kilka ujęć z sanatorium w Makowie Podhalańskim, gdzie dawniej leczono chorych na gruźlicę a obecnie rehabilituje się osoby ze schorzeniami neurologicznymi. Ośrodek pięknie położony na stoku Makowskiej Góry, do którego wiedzie wąska, kręta droga. Jak przystało na dawny ośrodek leczenia gruźlicy jest taras na który wiedzie wiszący korytarz, niestety nieużywany i zaniedbany ulega powolnemu zniszczeniu. Budynek sanatoryjny pamięta czasy przedwojenne, powoli widać na jego elewacji że czas biegnie nieubłaganie i ze wymaga jakiegoś remontu. Przed budynkiem pomnik Ludwika Waryńskiego, którego ciężko nie zauważyć.
Miejsce piękne, jednak trudne dla wielu osób spędzających tam znaczny okres swojego życia.






... zapewne to jeszcze nie ostatnie zdjęcia.

czwartek, 21 kwietnia 2011

wzory JP2

Nie równania matematyczne, ani tez wzory do naśladowania to wzory pomników Jana Pawła II tworzonych przez prof. Czesława Dźwigaja. Od wtorku 19 kwietnia dziewięć rzeźb prezentowane jest u podnóża Wawelu, wystawa potrwa do 16 maja i wyruszy w trasę po europie.